Plac Karin Stanek 1, 41-902 Bytom
T: 32/ 389 31 09, E: sekretariat@becek.pl

Kalendarium imprez

2021-05-10

Wystawy bieżące w CSW KronikaCentrum Sztuki Współczesnej KRONIKA

Lena Achtelik. Czy teraz jest tyle samo motyli co wtedy, gdy byliśmy dziećmi?
10.04 - 28.05.2021
kuratorka: Agata Cukierska, współpraca: Katarzyna Kalina

Na wystawie w CSW Kronika artystka skupia się na symbolu motyla i jego odniesieniach do śmierci, narosłych w obliczu jej ostateczności, a widocznych w rytuałach i wyobrażeniach, analogiach i społecznych oddziaływaniach. Jest on jednym z archetypów dotyczących przede wszystkim stanów przejścia i procesów przemiany, które mogą rzucać światło na pewne wzorce  zachowania. Artystka, niczym dziecko łapiące motyle, chwyta sensy w przelocie, nawiązując do praktyki kuratorskiej Georgesa Didi-Hubermana i jego teorii „glimpses” (przebłyski, migawki). Powstała ekspozycja oparta jest na chwilowych wrażeniach odniesionych pod wpływem lektury trzech esejów Virginii Woolf: „Śmierć ćmy” – poświęconego walce między życiem i śmiercią, z którą Woolf zmagała się rozważając samobójstwo, „Motyle i owady we wrześniu” ze wspomnieniem łapania motyli, mnemonicznym obrazem minionego czasu, synonimem nostalgii oraz „Fala na Oxford Street” – z refleksją nad nietrwałością i chwilowością momentu istnienia.

Mateusz Kokot. Hidden in plain sight
10.04 - 28.05.2021
kurator: Paweł Wątroba

W jednej z opcjonalnych rzeczywistości heliocentryzm to kłamstwo. Ziemia to płaski dysk przykryty kopułą, pod którą krążą Słońce i Księżyc. Na powierzchnię planety zamiast grawitacji oddziałuje elektromagnetyzm lub ! jak w windzie ! iluzja przyciągania, powodowana jednostajnie przyspieszonym ruchem w górę. Teoria płaskiej Ziemi, przesiąknięta chrześcijańskim fundamentalizmem, ma na celu przywrócenie antropocentryzmu w znaczeniu ontologicznym ! człowiek ma znajdować się w centrum Wszechświata jako najdoskonalszy twór i ostateczny cel wszelkich zjawisk. Zjawiskom tym przygląda się Mateusz Kokot w nowym projekcie Hidden in plain sight. Pozbawiony uprzedzeń inicjuje dialog z płaskoziemcą, aby zostać poddanym spiskowej indoktrynacji. Początkowo fascynujące konstrukty myślowe szybko zamieniają się w zakłócenia, a różnice światopoglądowe uniemożliwiają dalszą komunikację. Z zebranego w trakcie rozmów informacyjnego kłącza artysta generuje płaszczyzny proceduralne za pomocą technologii cyfrowych. Uzyskany obraz poddawany jest dalszej obróbce, aby uwiarygodnić przekaz. Powstaje modułowa topografia myśli i przekonań płaskoziemskich, zmodyfikowana i wygenerowana
komputerowo. Konceptualny, rozedrgany krajobraz umiejscawia nas w obszarze bardziej uniwersalnej, ideowej niezgody, w którym oskarżenia, postprawda i trolling zastępują rzeczową
dyskusję. Każda jednostka żyje we własnej bańce, aby przeciwstawne wartości nigdy nie spotkały się twarzą w twarz.

Uladzimir Pazniak. My po prostu zdechniemy, a oni pójdą do Nieba
10.04 - 28.05.2021
kuratorka: Katarzyna Kalina

„I zdało się młodzieńcowi, że widzi naród cały zamordowany, pływający w morzu niebieskiej jasności…” - Ignacy Krasiński, Nie-Boska komedia. W 2018 roku media obiegła wypowiedź Władimira Putina: „Agresor powinien wiedzieć, że kara jest nieunikniona. My jako męczennicy trafimy do raju, a oni po prostu zdechną.” Wyrwane z kontekstu sformułowanie natychmiast rozbudziło wyobraźnię. Kolektywna śmierć, nieodzowna wizja opowieści apokaliptycznych jawi się jako fetysz każdego autorytatywnego systemu władzy. Uladzimir Pazniak w swoich praktykach konfrontuje idealistyczne wizje publicznych przestrzeni pamięci z doświadczeniem brudnego zabijania i realnego umierania jednostki. Wystawa zbudowana z fragmentów kolekcji artysty jest subiektywnym obrazem posthistorii, postczłowieczeństwa. Jest uniwersalną alegorią aktualnej sytuacji nagromadzenia napięć, dystopijną wizją rzeczywistości na chwilę po apokalipsie. Poprzez archeologiczne stanowisko prowadzi nas do ostatecznej figury pomnika, która obrazuje wypowiedź rosyjskiego polityka. Szczególnie interesuje go atmosfera po tej wypowiedzi. Czy zaistniała sytuacja jest przyjemna? Pazniak używa znanego powszechnie znaku, który po raz pierwszy ukazuje się w komunistycznych mediach w 1908 roku, po opublikowaniu powieści Aleksandra Bogdanowa „Czerwona gwiazda”, opisującej komunistyczną cywilizację na Marsie. Kolonizacja Wszechświata jest nierozerwalnie związana z koncepcją neoczłowieka i wielką ideą nieśmiertelności. Pomnik, który symbolicznie zaciera swoje znaczenie zmianą materiału, skali, wypełnieniem, ilustruje jednocześnie wahania polityki historycznej. „Ministerstwa prawdy” stale redefiniują bohaterów i męczenników, usuwają stare monumenty, budują nowe, zmieniają podręczniki. W 2011 w Izraelu powstał projekt nowego pomnika Armii Czerwonej. Obywatele krajów, w których usuwa się je od lat, mogą czuć się zdezorientowani. Zaproponowany przez artystę prototyp podejmuje dialog z mitologiami narodowymi. Podczas konferencji telewizja zarejestrowała reakcję publiczności po wypowiedzi Putina. Po początkowej konsternacji następują pojedyncze wybuchy śmiechu, przeradzające się w rechot całej sali. Widz sam będzie musiał zdecydować czy wizualizacja artysty jest alegorią nieba, czy po prostu zdychania.

 



Powrót

Partnerzy i Sponsorzy
Centrum Sztuki Współczesnej Kronika
Ta strona używa plików cookies w celu realizacji usług, statystyk i optymalizacji strony. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie, zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Polityka Cookies